Recent Posts

Czasem scenarzyści zrobią to dobrze.

środa, 9 listopada 2011

Okej, nius to raczej czerstwy, ale z kronikarskiego tfu blogerskiego obowiązku zamieszczam. Każda chyba lesbijka wie (przynajmniej taka, która zaśmieca sobie głowę serialami vide ja), że w House była postać biseksualna. To jest Trzynastka. Grana przez boską Olivię Wilde, taadaaaaaam:

Trzynastka to oczywiście nick, pani naprawdę nazywa się Remy Hadley i jest słodką panią z interny. Seriale medyczne średnio lubię, ta krew i te narządy wewnętrzne i te nazwy chorób, które wydaje mi się, że mam, brrr.

House jednak oglądałam. Oczywiście dla Trzynastki. Olivię polubiłam już w Życiu na fali - dupnym serialu młodzieżowym, który z jakiś powodów kiedyś oglądałam. I tu niespodziewajka tam też Olivia grała biseksualistkę. Zdarzyło jej się nawet randkować z Mischą Barton. Mischa poszła w cug alkoholowo-dragowy i mało kto ją pamięta, natomiast Olivia jest teraz gwiazdą pierwszej klasy (no dobra drugiej).

Wracając do postaci, Trzynastka poza byciem gorącą lasencją w białym fartuchu próbowała ratować świat i takie tam. Oprócz tego nie kryła się ze swoim biseksualizmem, ale ku mej (i pewnie wszystkich fanek) raczej mało tego jej biseksualizmu było w serialu. Owszem był odcinek kiedy bo nocy z pewnym dziewczęciem musiała potem odwozić ją do szpitala. Kurczę... Tzn. chodziło o to, że ujawniła się jakaś choroba ten dziewczyny, a nie o to, że Trzynastka tak ją w tym łóżku zmasakrowała, że tamta wymagała hospitalizacji.
Wątek ten niestety nie był kontynuowany, Trzynastka raczej unikała stałych związków. Do czasu...

No właśnie... A potem Trzynastka była związku z tym łysym afroamerykaninem i... przestałam to oglądać.  To nie na moje nerwy. Wszystko oczywiście było zgodne ze schematem biseksualnej dziewuchy w serialach. w 95% przypadków dziewczę deklarujące swój biseksualizm i tak w końcu kończy z facetem. Wiadomo przecież, że szczęście kobiecie może dać TYLKO I WŁĄCZNIE mężczyzna. Serial posłałam do stu diabłów. Zwłaszcza, że potem Olivia Wilde odeszła z obsady robić wielką karierę w Holiłódzie.

Wróciła w najnowszym sezonie. Na jeden odcinek. Za to na jaki! Naprawdę rzadko zdarza się, że scenarzyści poprowadzą to w ten sposób. Na palcach jednej ręki mogę policzyć seriale, w których dziewczyna skończyła z dziewczyną, a nie jako szczęśliwa żona-matka-polka. Zazwyczaj są to nieamerykańskie seriale. (Kiedyś zrobię o tym oddzielną notkę). Tym bardziej moja radość była mega mega wielka i oglądając ten odcinek utonęłam w tęczy. Zaryzykuję stwierdzenie, że coś się zmienia. Ku lepszemu oczywiście.


Trzynastka wróciła na chwilę do House, aby poinformować go, że nie wróci do pracy. Wyjeżdża na Lesbos Mykonos z dziewczyną! Och, och ja też chcę jechać z Olivią na grecką wyspę!

Słiataśna końcówka, Trzynastka mówi papa.



4 komentarze:

Anna pisze...

W Grey's Anatomy kobieta skończyła z kobietą, wzięły ślub i mają dziecko, choć wątek z dzieckiem jest nieco (bardzo) zagmatwany i trochę niedorzeczny według mnie, to jednak całość trzyma się kupy i jestem skłonna uwierzyć w taką relację w prawdziwym, off-screnowym życiu.

Jenny Schecter pisze...

Ach, wiem o "Grey's Anatomy". Napisałam w 95% seriali, owszem czasem scenarzyści zrobią coś dobrze. W sumie muszę w końcu zrobić te listę dobrze poprowadzonych wątków.

Two Bored Men pisze...

Całe szczęście, że ta bohaterka jest biseksualna, my faceci wciąż możemy się łudzić, że i nas na taką wyprawę by zabrała;)

Anna pisze...

Choć zawsze będę odczuwać jakiś niedosyt w wątkach lesbijskich, zawsze jest albo za mało, albo trochę naciągane, albo jakiś facet się gdzieś wpakuje.

 

Opisuję lesbijskie seriale i nie tylko: