Recent Posts

Filmy LGBT, które mogę polecić (część I)

czwartek, 24 stycznia 2013

Inspiracją do napisania tejże notki jak i do stworzenie poniższego rankingu, była prośba mojej przeuroczej znajomej. [Tu pada zdrobnienie mojego imienia], poleć mi jakieś filmy! No i zdębiałam. Co jest rzeczą przedziwną. Ja, która żyję kinem, ja dla której Dziesiąta Muza jest tak ważną częścią mojego życia, nie powiedziałam nic. Jeśli prośba dotyczyłaby kina hiszpańskiego, kina okresu międzywojennego, kina skandynawskiego etc, z mych ust padłoby milion słów, tysiące tytułów, o których opowiadałabym z pasją kaznodziei. A tak? Kino LGBT? Czarna plama przed oczyma. Zaćma. Pustka w głowie.

Pytanie - dlaczego do cholery? Może nie oglądam takich filmów? Ależ skąd, absurd. Oglądam, wgryzam się w każdy z nich, przekopuje zakamarki najbardziej egzotycznych kinematografii świata. Problem polega na tym, że to jest złe kino. A nie mogę przecież polecić (podpisać się pod filmem obiema rękami i z całą odpowiedzialnością za słowo, powiedzieć - polecam!) złego filmu. Większość filmów LGBT jest po prostu słaba. Jeśli chodzi o filmy o lesbijkach to jest jeszcze gorzej niż w przypadku obrazów gejowskich. Miłość lesbijska, nie oszukujmy się - jest bardzo miła dla oka. To kusi, cholernie kusi, aby pominąć warstwę fabularną i skupić się na ars amandi. Ukazywanym najczęściej kompletnie bez wyobraźni i wiedzy, albo inaczej - zgodnie z wyobrażeniem heteroseksualnych mężczyzn. W większości przypadków, filmy nie wykraczają poza ramy taniego kina klasy B. Co grosze, miłość saficka często uważana za coś gorszego, za coś będącego tylko substytutem miłości właściwej lub zachcianką kobiety (przecież wiadomo, że jedynie słuszną i prawdziwą miłością jest miłość do mężczyzny, prawda!?).

Jeśli przebrniemy jakimś cudem przez morze słabych i jeszcze słabszych tytułów, jesteśmy w stanie wyselekcjonować "parę" obrazów, które z ręką na sercu możemy polecić. Wśród nich, znajdują się tytuły wybitne (pierwsza czwórka). Reszta to obrazy bardzo dobre i dobre.

Dziś, naprawdę dobre kino, które polecam, kocham i och i ach:

1) Fucking Åmål, Szwecja (2001)

 


Moja najukochańsza lesbodrama. Kocham dogmę. Kocham Szwecję. Kocham Alexandra Dahlström w tym filmie. Och, wiadomo kocham szwedzkie blondynki. Film prawdziwy, świetnie zagrany, nakręcony.
Artystycznie najlepszy. 

2) Egymásra nézve / Inne spojrzenie, Węgry (1982)


Żadna polska aktorka do tej pory nie zagrała w tak odważnym filmie. Przypominam, że mamy rok 2013. Film węgierski, aktorki polskie bo jak głosi legenda - żadna węgierska aktorska nie chciała przyjąć roli. Sam film siermiężny, zimny, naturalistyczny momentami. Ale to kino lat 80tych, opowiadające o jeszcze smutniejszych czasach. Cudowna rola Szapołowskiej, którą kocham okrutnie.  Za tę rolę, za to, że jest tak cudownie przaśną słowiańską dziewuchą, ale moment to nie ta notka. Dodam jedynie, że
Jadwiga Jankowska-Cieślak została nagrodzona Złotą Palmą w Cannes. Wyobrażacie sobie tę sytuację - dziś? Która aktorka mogłaby dostąpić tego zaszczytu? Żmuda? Przybylska?

P.S. Po latach, JJC niezbyt pochlebnie wyrażała się o tej roli, biadoliła coś o zaszufladkowaniu (ach, te biedne aktorki grające lesbijski - jak żyć?), natomiast GS z sentymentem wspomina ten film. Nie, żebym sugerowała kogo nasza społeczność powinna lubić, a kogo nie!

3) Mulholland Drive, USA (2001)

 

Ten film zdecydowanie zasługuje na osobną notkę. Dwa słowa: David Lynch. Boję się pisać cokolwiek, żeby nie zdradzić nieuważnym słowem, fabuły. Cudowna Naomi Watts, jedna z moich ulubionych aktorek, faworytek, którym wybaczam wszystko, wielbię każdy filmowy gest, modlę się do każdej roli. No i  Laura Harring, która razem z NW tworzy niezapomniany duet, ach.

 4) Bound / Brudne pieniądze USA (1996)

 


Jedyny film rodzeństwa Wachowskich, który jestem w stanie oglądać. Ba, uwielbiam go. Może dlatego, że tak bardzo kocham filmy noir. Świetnie nakręcone. No i ten głos Jennifer Tilly! I zakończenie. I sposób prowadzenia kamery! I w ogóle brak słabych stron.

3 komentarze:

lipshit pisze...

To ja poproszę teraz pierwszą piątkę dziwnych filmów, których nie ogląda nikt poza Tobą czyli coś z kina hiszpańskiego, kina okresu międzywojennego, kina skandynawskiego.
Bo te wszystkie już widziałam.
Bo nie wiem z której strony najlepiej ogląda się Hiszpanię i Skandynawię.
Bo nieustannie poszukuję inspiracji.

Jenny Schecter pisze...

Och, bardzo chętnie ale to nie jest wpis na tego blogaska!

Pan Szyszek pisze...

Dzięki Innemu spojrzeniu Jadwiga Jankowska-Cieślak miała szansę stać się aktorką międzynarodowego formatu. Zza granicy napływały do niej liczne propozycje współpracy, ale że nadsyłano je do Filmu Polskiego, a to on odpowiadał za kontakty zagranicznych twórców z polskimi aktorami, to instytucja wyrzucała wszystko do śmieci, nie informując Jankowskiej.

 

Opisuję lesbijskie seriale i nie tylko: